Zaloguj siÄ™ do interaktywnego programu multimedialnego i poznaj zasady bezpiecznego poruszania siÄ™ po drogach.
> Zarejestruj sięBlog Woosha: Podgląd wpisu
Za mały, by widzieć? (17.02.2010 r.)
Jesteście niscy? Na co tu zrobić – dzieci tak mają. Dlatego często muszą jeszcze bardziej niż inni uważać na drodze. Dlaczego?
Weźmy takie zaspy – widzicie ile ich jest wokół dróg. Jesteś niski – zaspa zasłania cię całego. Kiedy chcesz przejść przez jezdnię, musisz więc bardzo uważać, bo kierowcy mogą cię zza tej zaspy nie dostrzec.
Ale to nie wszystko. Niski wzrost nie tylko nie pozwala być dobrze widzianym, ale i dobrze… widzieć. A musicie dobrze widzieć, żeby prawidłowo reagować. Czy wiecie, ze poziom oczu dziecka znajduje się zaledwie na wysokości metra, gdy dziecko ma 6 lat, a gdy jest o cztery lata starsze - na poziomie 130 cm od ziemi?
To nie wysoko. Oznacza to na przykład, ze wszystkie dzieci muszą znacznie podnosić wzrok, zadzierać głowę, by dojrzeć znaki drogowe czy sygnalizację świetlną. W przeciwieństwie do dorosłych, nie widzą także, co się znajduje poza dachami samochodów.
Do naszego (dziecięcego) wzrostu nie są też dostosowane pasy samochodowe – to dlatego jeździmy w fotelikach do czasu, aż skończymy 12 lat (ja, jak pamiętacie mam dopiero 10, więc wciąż jeżdżę w foteliku).
Co więc robić? Zwracać uwagę na przeszkody, które ograniczają pole widzenia i pamiętać, że zawsze za nimi może być jadący pojazd. Przy przechodzeniu przez jezdnię – pokazać się zaś pojazdom, które nadjeżdżają, zanim przejdzie się przez jezdnię.
Mam pomysł – poproście rodziców, żeby Was zmierzyli. Zmierzcie na jakiej wysokości od ziemi są wasze oczy – z jakiego poziomu patrzycie. Potem zmierzcie wysokość samochodu (który mógłby stać na poboczu przy przejściu dla pieszych) albo zaspy przed domem, przy chodniku. I co? Widać Was zza nich? Mnie nie… ;)
Woosh
Komentarze do wpisu: / Skomentuj ten wpis »
Brak komentarzy do tego wpisu !









